Blog > Komentarze do wpisu
Recenzja filmu "Listy do M. 2"

Premiera długooczekiwanego przez wielu polskich widzów filmu odbyła się w piątek 13-ego listopada. Mi udało się obejrzeć już film i jestem pozytywnie zaskoczony mimo, że nie byłem dobrze nastawiony na tą kontynuację. Druga cześć jednego z najpopularniejszych polskich filmów ostatnich lat jest nieco mniej radosna, bo przeplatają się tam także negatywne historie głównych bohaterów, i mimo że straciła nieco klimatu świąt to uważam, że bardzo dobrze się oglądało i zasługuje na dużą pochwałę. Film "Listy do M. 2" to polska komedia romantyczna w reżyserii Macieja Derczera. Pierwsza część miała premierę dokładnie 4 lata temu i została obejrzana przez 2,5 mln widzów co plasuje ją w czołówce najlepszych polskich filmów w historii pod tym względem. W obsadzie filmu pojawiło się kilka nowych postaci, które wnoszą nowe historie, ale jest również cała stara obsada, której historie są kontynuowane. Poniżej krótki opis fabuły filmu.

 

Od wydarzeń znanych z "Listów do M" minęły cztery lata i wszyscy bohaterowie przygotowują się do kolejnej Wigilii. Mikołaj (Maciej Stuhr), który znalazł szczęście u boku Doris (Roma Gąsiorowska), wciąż nie może zdecydować się na oświadczyny, co prowokuje jego syna Kostka do obmyślenia sprytnej świątecznej intrygi z pierścionkiem zaręczynowym w tle. Małgosia (Agnieszka Wagner) i Wojtek (Wojciech Malajkat) adoptowali Tosię (Julia Wróblewska), ale teraz - tuż przed Bożym Narodzeniem - ich rodzina musi zmierzyć się wspólnie z nową trudną sytuacją, związaną ze zdrowiem Małgosi. Karina (Agnieszka Dygant), obecnie wzięta pisarka i Szczepan (Piotr Adamczyk), teraz taksówkarz, rozstali się, lecz ich ścieżki nieustannie się przecinają. Związek Betty (Katarzyna Zielińska) i "niegrzecznego" Mikołaja Mela (Tomasz Karolak) nie przetrwał próby czasu. Betty wychowuje ich synka, Kazika z nowym partnerem (Marcin Perchuć). Czy Mel zdoła udowodnić, że zasługuje na miłość syna i stać się dla Kazika prawdziwym superbohaterem?
 
 
Zwiastun filmu można obejrzeć tutaj. Moja ocena to 8/10.

 

 

poniedziałek, 16 listopada 2015, w.mateusz

Polecane wpisy